- Zrozumienie, zdefiniowanie i ustrukturyzowanie procesu zdalnego monitorowania urządzeń
- Opracowanie przyjaznego dla użytkownika narzędzia, które będzie w stanie zastąpić kilka istniejących narzędzi które nie spełniają swojego zadania.
- Umożliwienie proaktywnego monitorowania flot w już istniejącym środowisku pracy.
Współpracowaliśmy z multidyscyplinarnym zespołem od fazy koncepcyjnej do ukończenia produktu o minimalnej żywotności (MVP). Do naszych obowiązków należało zbieranie wymagań od użytkowników i interesariuszy, a następnie przekształcanie ich w funkcjonalne i prototypy. Wspieraliśmy również product ownera i analityka biznesowego a podczas wdrożenia zapewnialiśmy zgodność między produktem a jego prototypem prowadząc cotygodniowe review tego co stworzyli developerzy.
Kompleksowe środowisko przemysłowe
Początkowym, krytycznym krokiem było dokładne zrozumienie środowiska klienta i określenie ram naszego projektu. Dla kogo projektowaliśmy? Jakie procesy były obecnie stosowane? Aby stworzyć koncepcję potrzebowaliśmy odpowiedzi na te kluczowe pytania.
To fundamentalne gromadzenie wiedzy nie opierało się wyłącznie na tradycyjnych wywiadach. Zamiast tego zdecydowaliśmy się przeprowadzić serię warsztatów design thinking nie tylko z samym klientem ale także z inżynierami którzy mieli używać narzędzia a także z zarządzającymi flotami.
Dzięki tym warsztatom nie tylko zbudowaliśmy zrozumienie biznesu naszego klienta; zagłębiliśmy się w sposób myślenia naszych użytkowników końcowych, rozumiejąc ich potrzeby, frustracje i codzienne wyzwania. Umieszczając się w samym sercu doświadczeń naszych użytkowników, zdobyliśmy bezcenne spostrzeżenia i zmapowaliśmy procesy, które pomogły nam w dalszym procesie projektowania.
Zrozumienie procesów jako podstawa projektowania
Nasze warsztaty były ukierunkowane na osiągnięcie kilku kluczowych celów:
- Zrozumienie i zmapowanie obecnego procesu monitorowania.
- Zdefiniowanie celów biznesowych i miar
- Uzyskanie głębszego zrozumienia środowiska klienta.
- Weryfikacja możliwości technicznych i dostępności danych wysyłanych przez urządzenia.
- Zozumienie funkcjonowania flot i niuansów urządzeń które aplikacja miała obsługiwać
Wykorzystując wiedzę naszych interesariuszy, podczas warsztatów wizualnie zdekonstruowaliśmy proces na jego elementy składowe. Dało nam to jasny obraz obecnego stanu rzeczy i podstawę do omówienia naszej wizji docelowego procesu przy użyciu nowego narzędzia do monitorowania. Jednocześnie zidentyfikowaliśmy działania niezbędne do zweryfikowania wykonalności naszych planów z technicznego punktu widzenia.
Iteracyjne projektowanie - Design sprinty
Uzbrojeni w wiedzę, cele i wymagania, rozpoczęliśmy iteracyjny, skoncentrowany na kliencie proces, przekształcając je w namacalne prototypy i makiety. Ta podróż zabrała nas od makiet low-fi do w pełni funkcjonalnego prototypu UX i UI, przygotowanego dla developerów którzy mieli zająć się wdrożeniem.
Dzięki bezpośredniemu dostępowi do użytkowników końcowych mogliśmy idealnie wejść w buty osób używających aplikacji - Przeprowadzając cotygodniowe wywiady i testy użyteczności naszych prototypów, tydzień po tygodniu zbieraliśmy spostrzeżenia, które miały bezpośredni przekład na ewolucję produktu.
Chcieliśmy zapewnić optymalną użyteczność dla inżynierów, ale również estetykę na wysokim poziomie - Nasze iteracyjne podejście do projektowania podkreśliło znaczenie ciągłego uczenia się i udoskonalania, umożliwiając nam stworzenie produktu dokładnie wycelowanego w potrzeby naszej persony.
Wdrożenie
Minimum Viable Product (MVP) został zbudowany przy użyciu Angular.JS i .Net Core.
Zwinny development umożliwił nam jednoczesną walidację opracowanego produktu przez cotygodniowe review, weryfikację priorytetów oraz zapewnienie przestrzegania budżetu projektu. Projekt musiał powstać maksymalnie szybko, dlatego takie podejście promowało płynność i zdolność adaptacji w całym procesie tworzenia produktu.
Przekazanie projektu
Po niemal roku zwinnego projektowania i developmentu z powodzeniem ukończyliśmy projekt MVP (Minimum Viable Product). Kolejne fazy miały być realizowane wewnętrznie w firmie klienta, co wymagało złożonego przekazania projektu nowemu zespołowi. Przejście produktu do zespołu wewnętrznego wykraczało poza samo przekazanie makiet. Odpowiadaliśmy za rekrutację nowego zespołu projektantów, weryfikację ich umiejętności, a następnie dokładne zapoznanie ich z produktem, który tworzyliśmy.






